A A A

Odkrywanie starej i nowej Warszawy

          Swoją 3-dniową wycieczkę do Warszawy zaczęliśmy wczesnym rankiem 10 kwietnia br.
          Klasa 1 ME i 1 LN wyjechały pod opieką wychowawców (Elżbiety Kowali, Roberta Zarzyckiego). Zwiedzanie zaczęliśmy od Centrum Nauki Kopernik. Mimo początkowego niespecjalnego zainteresowania tym miejscem zmieniliśmy zdanie podczas 5-godzinnego pobytu. Zabawy było co nie miara - robienie mydlanych baniek, tworzenie fal, układanie muzyki – każdy z nas przez moment mógł poczuć się jak pseudonaukowiec, albo Dj, miksując piosenkę.
          Kolejnego dnia zwiedzaliśmy Stare Miasto z przewodnikiem, przechadzaliśmy się uliczkami pięknej Warszawy. Opowieści przewodnika przeniosły nas w czasy, gdy Warszawa była „Paryżem Północy”. Widzieliśmy m.in. Grób Nieznanego Żołnierza, Kolumnę Zygmunta, Pomnik Małego Powstańca. Kiedy jednak opuściliśmy Starówkę oczarowały nas widoki nowoczesnej i starej Warszawy. Nasza grupa odwiedziła Pałac Kultury i Nauki, gdzie z 30 piętra tarasu widokowego mogliśmy podziwiać panoramę stolicy. Nie mogliśmy pominąć warszawskich Złotych Tarasów, gdzie ogarnęło nas zakupowe szaleństwo. Na przyjemne zakończenie pełnego wrażeń dnia mieliśmy okazję przejechać się metrem.
          W ostatnim dniu naszej podróży po stolicy odwiedziliśmy Muzeum Powstania Warszawskiego. Na każdym piętrze kilkupoziomowego budynku mogliśmy poszerzyć swoją wiedzę na temat wydarzeń z roku 1944. Mieliśmy okazję poczuć się jak powstańcy, przechodząc przez makietę tunelu oraz zobaczyć skalę zniszczeń w filmie 3D „Miasto Ruin”. Ostatnim punktem naszej podróży był Stadion Narodowy, wybudowany specjalnie na Euro 2012. Na jego dwukondygnacyjnych trybunach znajduje się 58 500 miejsc siedzących. Z daleka konstrukcja prezentuje się niezwykle okazale. Niestety, ku naszemu wielkiemu zdziwieniu na boisku nie zobaczyliśmy murawy – naszym oczom ukazały się za to koparki, dźwigi i grupa robotników oczyszczających boisko.
          Droga powrotna przebiegła szybko i (szczególnie pod koniec) bardzo wesoło. Grupa chłopców z tylnej części autokaru umilała wszystkim, już nieco zmęczonym podróżnikom, czas swoim śpiewem. Była okazja do nauczenia się wielu nowych piosenek i ożywienia panującej atmosfery.
Iryszek
Bajer